Kampania „Bezpieczny przejazd”

Kategoria

Archiwum

Nagroda w konkursie Mocni!

Partnerzy

Kampania „Bezpieczny przejazd”

2 kwietnia 2011

Kampania „Bezpieczny przejazd”

Społeczna akcja ma na celu uświadomienie użytkownikom dróg oraz młodym ludziom, uczniom szkół podstawowych i gimnazjów, jak wielkie znaczenie ma ostrożność na przejazdach kolejowych.

Organizatorem akcji od lat jest PKP Polskie Linie Kolejowe, spółka z grupy Polskie Koleje Państwowe odpowiadająca za zarządzanie państwową siecią linii kolejowych w kraju. Do jej obowiązków należy utrzymanie i modernizacja torów i infrastruktury.

Pierwsza edycja kampanii miała miejsce w 2005 r. w miesiącach wakacyjnych. Wzięli w niej udział między innymi Krzysztof Hołowczyn i popularny aktor Tomasz Stockinger.

Nakręcono spoty radiowe i telewizyjne, organizowano symulacje wypadków na przejazdach w różnych częściach Polski i akcje edukacyjne skierowane do dzieci.

Począwszy od 2009 r. akcja jest prowadzona cały rok, obecnie pod hasłem „Zatrzymaj się i żyj”.

Podkreśla się głównie problem braku ostrożności kierowców na przejazdach, lekceważenie znaku STOP i krzyża św. Andrzeja, wjeżdżania na przejazd kiedy sygnalizator pokazuje czerwone światło, jazdę slalomem między półrogatkami, próby przejechania pod zamykającymi się szlabanami rogatki – podobnie bezpieczeństwo lekceważą piesi i rowerzyści.

Celem jest zmiana zachowań kierowców i kształtowanie nawyku przestrzegania zasad bezpieczeństwa u dzieci i młodzieży. Uczenie ich odpowiedzialności za zdrowie i życie własne, najbliższych i innych użytkowników drogi.

Wśród niekonwencjonalnych działań znalazło się przedstawienie dla dzieci Aban i bezpieczny przejazd poruszające temat bezpieczeństwa na przejazdach. W konsekwencji przyczyniło się do powstania „Kolejowego Teatru Objazdowego” (KTO), skupiającego grupę młodych entuzjastów obok profesjonalnych aktorów. W ten sposób hasła kampanii docierają do najdalszych zakątków kraju, aktorzy mają w planach wcielać się w swoje postacie przez kilka najbliższych lat, edukując najmłodszych.

Działania PKP PLK doceniło środowisko branży PR przyznając nagrodę w konkursie Mocni wizerunkiem 2008 oraz instytucje zaangażowane w poprawę bezpieczeństwa na drogach nagradzając działania drugą nagrodą w III edycji Konkursu Inicjatyw Orlen Bezpieczne Drogi.

Kampania współpracuje z Krajową Radą Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, Komendą główną Policji, Związkiem Harcerstwa Polskiego, Fundacją Krzysztofa Hołowczyca „Kierowca bezpieczny” i wieloma innymi.

Zwiększenie bezpieczeństwa na przejazdach

14 marca 2011

Zwiększenie bezpieczeństwa na przejazdach

Od dawna podnoszą się głosy o konieczności położenia większego nacisku na możliwość zauważenia przez innych użytkowników dróg nadjeżdżającego pociągu.

Dotyczy to sytuacji kiedy jest on zasłonięty przez różnego rodzaju przeszkody jak zagajniki, zarośla, wzniesienia terenu, zakręty, wysokie budynki i inne.

Po wielu latach użytkowania pojazdów mało widocznych oraz niewłączania w dzień świateł czołowych w pojazdach trakcyjnych, nareszcie maluje się pociągi na wyraziste koloru i włącza światła, co polepsza widoczność w czasie złej pogody.

Nadal jednak zbyt wiele silnikowych i elektrycznych pojazdów trakcyjnych ma ciemne czoła, dotyczy to nie tylko jeżdżących na trasach lokalnych zestawów elektrycznych ale także tych o dużej prędkości jak ED 74 na trasie Warszawa – Łódź. Zasad bezpieczeństwa w tym wypadku bardziej pilnują Koleje Mazowieckie, których pojazdy mają czoła pomalowane w jasne, kontrastujące z otoczeniem barwy.

Poprawy wymagają sposoby oznaczenia pojazdów kolejowych takich jak np. drezyny motorowe. W lipcu 2007 r. na trasie Krotoszyn – Koźmin Wielkopolski kierowca volkswagena wjechał pod drezynę na przejeździe kategorii C.

Biorąc pod uwagę liczbę drezyn motorowych i podobnych pojazdów szynowych w ruchu kolejowym, ich udział w całkowitej liczbie wypadków jest bardzo duży. Kierowcy często dochodzą do wniosku, że jadąca po torach drezyna jest innym pojazdem drogowym jadącym wzdłuż torów. Dużym ułatwieniem byłoby oznaczenie tego typu pojazdów wyraźnymi, widocznymi z dużej odległości barwami.

W kraju systematycznie dąży się do zmniejszenia liczby przejazdów i przejść kolejowych przez budowę skrzyżowań dwupoziomowych. Prowadzona jest modernizacja istniejących przejazdów, zwłaszcza na szybkich liniach.

Nie zmienia to faktu, że nadal podstawową przyczyną większości wypadków jest nieostrożność i lekkomyślność użytkowników dróg. Z drugiej strony analizy wypadków pokazują, że do wielu z nich dochodzi ponieważ kierowcy nie zauważyli nadjeżdżającego pociągu, pomimo że zatrzymali się na znaku STOP. W takich sytuacjach trudno stwierdzić właściwą przyczynę – mogła to być nieostrożność, nieuwaga ale także ograniczenie widoczności czy wpływ ostrych promieni słonecznych. Działanie tego rodzaju czynników jest nadal zbyt słabo rozpoznane.

Wypadki na przejazdach kolejowych w kraju II

2 marca 2011

Wypadki na przejazdach kolejowych w kraju II

W lipcu 2010 r. w Woli Sufczyńskiej, niedaleko Otwocka w województwie mazowieckim na niestrzeżonym przejeździe kolejowym samochód osobowy wjechał pod pociąg. Zginęły cztery osoby, w tym troje dzieci. Opel vectra wjechał wprost pod pociąg relacji Świnoujście-Lublin. Lokomotywa jechała jeszcze kilkaset metrów, pchając samochód przed sobą.

Na przejeździe kolejowym w Grudziądzu, przy ul. Waryńskiego, 26 maja 2010 r., młoda kobieta wjechała ze sporą prędkością wprost pod nadjeżdżający pociąg pasażerski. Kobietę próbował ratować jeden z pasażerów, który wyskoczył z pociągu i pobiegł do wraku, nie udało się – 22 latka zginęła w dniu swoich urodzin.

We wrześniu 2010 r. na przejeździe kolejowym między Kościerzyną a Łubianą pociąg regio, relacji Kościerzyna-Chojnice uderzył w znajdującego się na przejeździe Tira. Samochód nie zdążył wyhamować przed przejazdem i naczepa została na torach, nie żyje maszynistka, wiele osób zostało rannych.

Kilka dni później na trasie Siedlce – Sokołów Podlaski koło miejscowości Kudelczyn kierująca samochodem kobieta wjechała wprost pod nadjeżdżający pociąg. Do wypadku doszło na niestrzeżonym przejeździe. Policja badająca przyczyny wypadku ustaliła, że zarówno maszynista jak i kierownik pociągu byli pod wpływem alkoholu, obydwaj zostali zatrzymani. Maszynista dawał jednak głośne sygnały dźwiękowe widząc samochód niebezpiecznie zbliżający się do przejazdu, potwierdzają to świadkowie. Kobieta kierująca samochodem przeżyła, zginęła za to siedząca obok niej pasażerka.

Znając tragiczne skutki wypadków PKP co roku organizuje kampanię „Bezpieczny przejazd”. W jej trakcie przypomina użytkownikom dróg o zasadach zachowania w miejscach krzyżowania się torów i jezdni lub przejścia dla pieszych. Propaguje tą wiedzę także wśród dzieci i młodzieży, przyszłych kierowców.

Podstawowym zamierzeniem jest zmniejszenie liczby wypadków i ofiar, ponieważ tego rodzaju wydarzenia najczęściej kończą się śmiercią uczestników. Szokujący jest fakt że dochodzi do nich także na przejściach strzeżonych, na których w 2008 r. zginęło 10 osób a 26 zostało rannych. W 2007 r. policja zanotowała sześć przypadków najechania na zapory kolejowe.

Wypadki na przejazdach kolejowych w kraju I

1 marca 2011

Wypadki na przejazdach kolejowych w kraju I

W marcu 2010 r. ciężarowy man wjechał na przejazd kolejowy przy otwartym szlabanie około 5 nad ranem. Zderzył się z pociągiem towarowym jadącym w kierunki Medyki, 42-letni kierowca mana zginął na miejscu. Chwilę wcześniej przejeżdżał tamtędy pociąg osobowy i przejazd był zamknięty, potem szlabany poszły w górę dlatego kierowca ruszył, w tym momencie uderzył w niego rozpędzony pociąg.

Siła uderzenia obróciła potężną ciężarówkę o 180˚ po czym zsunęła się z nasypu kolejowego. Kierowca musiał nie zauważyć jadącego pociągu w panującym mroku, dodatkowo padał gęsty śnieg – podniesione rogatki przesądziły sprawę.

Dróżnik otworzył przejazd pomimo jadącego pociągu, zarówno on jak i maszynista byli trzeźwi. Do dzisiaj nie widomo jak doszło do wypadku, dróżnik pracował na kolei 27 lat, określano go jako rzetelnego i sumiennego, prokuratura postawiła mu zarzut nieumyślnego spowodowania zagrożenia w ruchu lądowym ze skutkiem śmiertelnym.

Rok po tej tragedii, w marcu 2011 r. na przejeździe kolejowym w Chwostku tamtejszy mieszkaniec, pomimo opuszczonych zapór wszedł na torowisko i został zabity przez pociąg pośpieszny relacji Wrocław – Kielce. Do zdarzenia doszło około godziny 19 00 (nie było jeszcze ciemno). Przy okazji policja skontrolowały dróżnika, okazało się że miał 0,46 promila we krwi. Za podjęcie obowiązków służbowych pod wpływem alkoholu został postawiony przed sądem.

Kilka dni wcześniej, na przejeździe kolejowym w miejscowości Lewkowiec zginęła 51-letnia kobieta. Wjechała wprost pod pociąg osobowy relacji Łódź – Poznań na niestrzeżonym przejeździe. Pomimo godzinnej reanimacji nie udało się jej uratować.

Do makabrycznego wypadku doszło 8 marca 2011 r. we wsi Jedlcze w województwie łódzkim. Kierowca jadącego z ogromną prędkością volkswagena golfa stracił panowanie nad kierownicą przejeżdżając przez tory. Uderzył w nasyp kolejowy w wyniku czego auto dachowało i stanęło w płomieniach. Zginął kierowca i dwoje pasażerów. Policja ustaliła, że do wypadku doszło na skutek nadmiernej prędkości.

Zaledwie tydzień wcześniej, 3 marca, na niestrzeżonym przejeździe kolejowym przecinającym lokalną drogę w Ostaszewie, szynobus Arrivy uderzył w renault scenic, którego kierowca nie zatrzymał się na znaku STOP.

Przejazdy – zmiany na gorsze

6 lutego 2011

Przejazdy – zmiany na gorsze

W 2006 r. policja, zarządcy dróg oraz kolejarze wyrazili zgodę na zdjęcie znaków STOP sprzed trzynastu nieczynnych przejazdów kolejowych.

Jeden z mieszkańców stolicy zwrócił się nawet do ministra spraw wewnętrznych, transportu i budownictwa, ministra środowiska, komendanta głównego policji i prezesa zarządu PKP PLK SA. Wówczas jeszcze bez rezultatu.

Na skutek szumu medialnego powołano komisję w sprawie przejazdu w Napiwodzie pod Nidzicą. Brali w niej udział przedstawiciele kolei, policji i zarządu dróg – uzgodniono zdjęcie znaku.

W grudniu 2006 r. wojewoda mazowiecki zaapelował o informowanie urzędu o podobnych sytuacjach. Wkrótce zebrało się 6 komisji i przeanalizowano 13 skrzyżowań na liniach Ostrołęka – Szczytno, Nidzica – Wielbark, Czerwonka – Sągnity. Zdecydowano o usunięciu sprzed nich znaków STOP.

Nasuwa się pytanie, czy faktycznie tory te nie będą używane? Specjaliści ostrzegają aby zachować ostrożność przed każdymi, nie rozebranymi torami, nawet jeżeli wyglądają na nie używane. Zawsze może pojawić się na nich drezyna z zespołem konserwującym lub inne pojazdy szynowe.

W 2002 r. wszyscy interesujący się bezpieczeństwem na przejazdach kolejowych z niepokojem przyjęli zapowiedź Polskich Kolei Państwowych, które w ramach oszczędności postanowiły zlikwidować nocne dyżury dróżników na strzeżonych przejazdach. Zarząd uspokajał że nie zamierza nikogo zwalniać, a dyżury przestaną być pełnione tylko na tych liniach, na których nocą pociągi nie jeżdżą.

Tymczasem Najwyższa Izba Kontroli zauważyła pogarszający się stan techniczny przejazdów. Według raportów winni są nie tylko nieostrożni użytkownicy dróg ale także kolej. Za zły stan techniczny odpowiada PLK.

Jak wynika z raportów najwięcej wypadków miało miejsce na terenie oddziału PLK w Warszawie. Jednym z najbardziej niebezpiecznych jest niestrzeżony przejazd w Starej Iwicznej pod Piasecznem. Do 1989 r. pracował tam dróżnik, który opuszczał zapory, zwolniono go ponieważ powodowało to utrudnienia w ruchu, na które skarżyli się kierowcy. Zdaniem PLK wystarczy, jeżeli przed przejazdem pociąg zwolni do 20 km/h i da dźwiękowy sygnał ostrzegawczy, jednak jak pokazują statystyki nie jest to wystarczające zabezpieczenie.

Na 1900 przejazdów w rejonie Warszawy około jedna trzecia budzi poważne wątpliwości swoim stanem technicznym. Kolej tłumaczy, że na remonty brakuje pieniędzy, a wyposażenie pada łupem złodziei i wandali, jako jedyna w Europie sama musi płacić za utrzymanie przejazdów.

Niestrzeżone przejazdy, pułapka dla użytkowników dróg

Niestrzeżone przejazdy, pułapka dla użytkowników dróg

W zeszłym roku doszło na Pomorzu do czarnej serii tragicznych wypadków na niestrzeżonych przejazdach kolejowych. W Lęborku, Lipuszu, Nowym Dworze Gdańskim, Trzmielewie, Zajezierzu i Żabnie zginęły trzy osoby, piętnaście zostało rannych. Tylko jedna wyszła z kolizji samochodu z pociągiem bez szwanku.

Zaczęło się 8 czerwca, kiedy młody mężczyzna wjechał na przejazd prosto pod pociąg relacji Sztum-Kwidzyń. Dokładnie cztery miesiące później, 8 października na tym samym przejeździe samochód  wjechał pod pędzący pociąg. Tym razem kierowca w stanie ciężkim trafił do szpitala.

W Lęborku pociąg zmiażdżył samochód marki audi, kierowcę odwieziono do szpitala.

Na trasie Kościerzyna-Chojnice w ciągu jednego tygodnia doszło do trzech wypadków. Koło Lipusza ciężarówka wjechała pod pociąg, zginął maszynista a siedem osób zostało rannych. W Żabnie osobowy bus wjechał prosto pod jadący szynobus, cztery osoby zostały ranne. Na początku października w tym samym miejscu szynobus zahaczył o naczepę ciężarówki, zginął maszynista.

Nie całe dwa tygodnie później w Trzmielewie samochód osobowy wjechał pod skład towarowy, kierowca zginął na miejscu, 9 latek z poważnymi obrażeniami trafił do szpitala.

Dwa niebezpieczne przejazdy położone są w miasteczku Boguchwały, w odległości około 1 km jeden od drugiego. Pomiędzy nimi znajduje się przejazd strzeżony ale wielu mieszkańców nie może do niego dojechać ze względu na brak drogi. Władze gminy zwróciły się do PKP o bezpłatne oddanie ziemi obok torów pod budowę drogi. Kolej jest przychylnie nastawiona do tej propozycji.

Gorsza sytuacja ma miejsce w Białymstoku przy ulicy Pułaskiego. W 2009 r. na niestrzeżonym przejeździe kolejowym pod szynobusem zginęły matka i córka, władzę obiecywały zbudować w tym miejscu rogatkę, niestety przez dwa lata nie podjęto żadnych działań.

Podobnie w Grudziądzu pomimo śmierci 22-letniej mieszkanki na przejeździe w Sadowie nie podjęto modernizacji licznych w tym mieście, niestrzeżonych przejazdów. Okoliczni mieszkańcy narzekają także na wysoką na ponad metr trawę, która utrudniała widoczność, skoszono ją – na dzień po wypadku. Znaki są źle widoczne, zasłonięte zaroślami. Sytuację pogarsza fakt, że maszyniści chociaż mają taki obowiązek, nie dają przed przejazdem sygnałów dźwiękowych.

Większość wypadków na przejazdach powodują kierowcy

4 lutego 2011

Większość wypadków na przejazdach powodują kierowcy

Aż 98% wypadków na przejazdach kolejowych powodują kierowcy samochodów osobowych i ciężarowych, którzy w zderzeniu z lokomotywą nie mają żadnych szans.

Taka sytuacja jest zaskakująco powszechna – w innych krajach europejskich odsetek wypadków, do których doszło z winy kierowców wynosi od 95 do 99%. We wszystkich najwyższy wskaźnik dotyczy przejazdów kategorii C, wyposażonych w sygnalizację świetlną i akustyczną, informującą o zbliżaniu się pociągu.

Lekceważenie sygnałów ostrzegawczych na przejazdach nie wyposażonych w zapory jest zjawiskiem powszechnym. W sytuacji wtargnięcia samochodu na przejazd maszynista nie ma szans uniknięcia wypadku, droga hamowania składu jadącego 100-120 km/h wynosi od 700 do 1000 m.

Kierowcy zapominają, że wiele przejazdów kategorii D wyposaża się w sygnalizację dlatego że nadjeżdżający pociąg jest widoczny dopiero w ostatniej chwili. Nigdy nie należy przejeżdżać obok sygnalizatora z czerwonym światłem bez zgody pracownika kolei, a w ostateczności bez osoby, która wysiądzie i będzie obserwować czy z którejś strony nie nadjeżdża pociąg.

Niestety zdarzają się także pomyłki dróżników, zwłaszcza kiedy dwa składy jadą jeden po drugim, dlatego nawet przy podniesionych rogatkach powinniśmy wypatrywać pociągu. Sygnalizacja jak każde urządzenie może się zepsuć.

Zawsze i na każdej nie rozebranej linii możliwy jest przejazd pociągu spóźnionego, nadzwyczajnego lub służbowego, nawet jeżeli tory wyglądają na zapuszczone i zaniedbane mamy obowiązek zachować na nich ostrożność. Nie tak dawno doszło do wypadku na przejeździe kolejowym podczas przejazdu zabytkowego pociągu biorącego udział w Paradzie Parowozów w Wolsztynie.

Zapalone czerwone światło i/lub spuszczone rogatki, nawet po przejeździe pociągu, oznaczają że zbliża się następny skład. Wjeżdżanie na tory w tym momencie jest powszechną przyczyną wypadków, szczególnie na liniach wielotorowych.

Nie wjeżdżamy na tory kiedy jest to zabronione nawet jeżeli pociągu nie widać! Skoro sygnalizacja działa, to pociąg jedzie, być może nieco wolniej z powodu złego stanu torów lub z innych powodów, nie wolno jednak myśleć w takim momencie że uda nam się przejechać tory przed nim.

Międzynarodowy Dzień Bezpieczeństwa na Przejazdach

Międzynarodowy Dzień Bezpieczeństwa na Przejazdach

Aby zmniejszyć liczbę wypadków, na całym świecie prowadzona jest akcja likwidowania przecięcia na tym samym poziomie torów i jezdni dla samochodów, ewentualnie przejścia dla pieszych.

W tym celu budowane są przejazdy pod ziemią lub przejścia na wiaduktach ponad torowiskiem. Działania te jednak potrwają jeszcze wiele lat, na świecie istnieją setki tysięcy przejazdów do przebudowy a ich eliminacja pociąga za sobą ogromne nakłady finansowe.

Dlatego nadal najważniejsza jest edukacja, jak zachować rozsądek i zasady bezpieczeństwa w tych miejscach.

Zarządzający kolejami i drogami w 45 europejskich państwach organizują wspólnie Międzynarodowy Dzień Bezpieczeństwa na Przejazdach mający na celu pomóc zrozumieć użytkownikom dróg jak wielu tragedii można uniknąć przestrzegając zasad ruchu drogowego.

Działania skupiają się na edukacji i promocji bezpiecznego zachowania na i w pobliżu przejazdów kolejowych. Imprezy odbywają się w różnych krajach w podobny sposób, a organizatorzy wymieniają między sobą doświadczenia.

Idea jest budowana wokół wspólnego hasła Zachowuj się bezpiecznie na przejazdach kolejowych. Oprócz działań stałych, wykonywanych cały rok, na wszystkich pięciu kontynentach – trwają akcje specjalne.

Zaprojektowane specjalnie na ten cel ulotki rozdawane są na przejazdach kolejowych, w szkołach, szkołach nauki jazdy, wśród harcerzy i skautów. Na stacjach kolejowych, metra, kolejek miejskich i w centrach miast rozwieszone są plakaty. Organizatorzy sięgnęli także do spotów reklamowych w telewizji, audycji radiowych, konferencji prasowych na szczeblu krajowym i lokalnym.

Projekt skupia wspólne działania całego sektora drogowego, odpowiednich agencji rządowych, przedsięwzięć kolejowych, zarządzających infrastrukturą kolejową, organizacji charytatywnych.

Przeprowadzane są w podziale na edukację i egzekwowanie prawa. Udział biorą poszczególne kraje jak także organizacje międzynarodowe jak Wspólnota Kolei Europejskich czyli CER (Community of European Railways), EIM – Organizacja Zrzeszająca Zarządców Infrastruktury, Europejska Rada Bezpieczeństwa Transportu – ETSC, Europejskie Forum Przejazdów Kolejowych – ELCF, Europejska Agencja Kolejowa – ERA i UIC – Międzynarodowe Stowarzyszenie Kolei.

Bezpieczny przejazd

3 lutego 2011

Bezpieczny przejazd

Przyczyną prawie 98% wypadku na przejazdach kolejowych jest nieostrożność kierowców.

Najczęściej lekceważenie znaku STOP, na którym mają obowiązek się zatrzymać, niecierpliwość i wjeżdżanie na przejazd kiedy świeci się czerwone światło, jazda slalomem na przejazdach kategorii B i próby przejeżdżania pod zamykającymi się zaporami przejazdów kategorii A.

Nie lepiej zachowują się w tak niebezpiecznym miejscu jak przejazd rowerzyści, motocykliści i piesi.

Niezależnie od środków technicznych, stosowanych przez kolei aby zabezpieczyć przejazdy, nie będą one skuteczne dopóki społeczeństwo nie będzie przestrzegać przepisów bezpieczeństwa.

Przejazd to w świetle Kodeksu Drogowego skrzyżowanie linii kolejowej z drogą, tak jak skrzyżowanie drogowe utworzone przez dwie jezdnie. W takiej sytuacji, na skrzyżowaniu linii kolejowej z drogą, pociąg ma zawsze pierwszeństwo. Lokomotywa ze składem waży od kilku do kilkuset ton, na zatrzymanie od momentu naciśnięcia przycisku nagłego hamowania potrzebuje nawet 1200 metrów, ryzykując przy tym wykolejenie.

Kierowcy nie kwestionują konieczności zatrzymania się przed znakiem STOP na skrzyżowaniach drogowych, mają świadomość zagrożeń wynikających z niezachowania szczególnej ostrożności i sankcji karnych. Można sobie zadać pytanie, dlaczego nie jest tak w przypadku przejazdów kolejowych?

Pomimo licznych akcji każdego roku na całym świecie ginie lub zostaje rannych wielu użytkowników dróg, prawie wszystkie wypadki są powodowane właśnie przez nich. Najwięcej dotyczy osób mieszkających w pobliżu przejazdów i korzystających z nich regularnie. Nawyki i pozorna znajomość terenu powoduje że stają się mniej ostrożni a często lekkomyślni.

Do pilnowania bezpieczeństwa powołano Straż Ochrony Kolei do której należy ochrona życia i zdrowia ludzi, ich mienia oraz własności kolei.

Funkcjonariusze mają prawo do zatrzymania i skontrolowania pojazdu, który porusza się na obszarze kolejowym i przyległym pasie gruntu, w przypadku uzasadnionego podejrzenia popełnienia przestępstwa lub wykroczenia. Nakładają mandaty karne, do czego uprawnia Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia. Występują do sądu z wnioskiem o ukaranie.

Biorą także udział w akcjach, mających na celu zabezpieczanie przejazdów kolejowych, w 2009 r. odnotowali 86 przypadku dewastacji pojazdów. Część spraw skierowali do Sądów Grodzkich

Interpelacja w sprawie bezpieczeństwa na przejazdach II

2 lutego 2011

Interpelacja w sprawie bezpieczeństwa na przejazdach II

W grudniu 2009 r. poseł Zbigniew Konwiński wysłał do Ministra Infrastruktury interpelację w sprawie bezpieczeństwa na strzeżonych i niestrzeżonych przejazdach kolejowych.

Zwracał w niej uwagę na stan badań, według których w 2006 r. doszło na przejazdach kolejowych do 256 kolizji, w których zginęło 30 osób a prawie 100 zostało rannych. W 2007 r. doszło do 248 kolizji a życie straciło 16 osób.

Poseł Konwiński zwrócił się do Ministra z pytaniem, czy planuje podjąć działania w celu poprawy bezpieczeństwa?

W pisemnej odpowiedzi poinformowano, że prezes PKP Polskich Linii Kolejowych S.A. podjął i kontynuuje działania na rzecz poprawy bezpieczeństwa.

Zwrócono uwagę, że do wypadków dochodzi na przecięciu się dwóch potoków ruchu, kolejowego i samochodowego, w jednym poziomie. Celem uniknięcia kolizji określono w Kodeksie Drogowym, że pierwszeństwo przejazdu w takich przypadkach mają pociągi.

Zabezpieczenie przejazdu polega na przekazaniu kierowcy informacji, z odpowiednim wyprzedzeniem, o zbliżającym się pociągu. Umożliwia to kierującemu samochodem osobowym lub ciężarowym zatrzymanie się w bezpiecznym miejscu lub opuszczenie przejazdu na czas.

Przestrzeganie tej zasady znacznie poprawiłoby bezpieczeństwo na przejazdach kolejowych.

W latach 2003-2007 wzrosła liczba przejazdów wyposażonych w czynny system ostrzegawczy, czyli kategorii B, półrogatki i samoczynną sygnalizację świetlną, sterowane przez pociąg. Zmniejszyła się ogólna liczba przejazdów w wyniku budowy dróg równoległych i skrzyżowań dwupoziomowych.

W 2007 r. na obszarze zarządzanym przez PLK SA doszło do 274 wypadków na przejazdach, w których zginęło 47 osób a rannych zostało 98 osób, w tej liczbie tylko 4 powstały z winy kolei. Pozostałe spowodowali kierowcy i piesi użytkownicy dróg, te proporcje utrzymują się od lat.

Najwięcej wypadków zdarza się na przejazdach kategorii C wyposażonych w sygnalizację (jest ich więcej niż na przejazdach niestrzeżonych kategorii D), a także na przejazdach kategorii B wyposażonych w półrogatki i sygnalizację przejazdową.

Oznacza to, że ogromne koszty wynikające z instalacji samoczynnej sygnalizacji i półrogatek nie przekładają się na zmniejszenie ilości wypadków. Przewiduje się zlikwidowanie wszystkich przejazdów na modernizowanych liniach kolejowych, na których pociągi osiągają prędkość do 200 km/h i zastąpienie ich skrzyżowaniami dwupoziomowymi.

Newer Posts »